|
Zmartwychwstanie peruwianki |
|
|
|
|
Napisał Neia
|
|
Środa, 03 Czerwiec 2009 16:21 |
33-letnia Peruwianka Felicitę Guizabalo Viera cierpiała na zaawansowaną chorobę nowotworową. Pod koniec marca 2008r., kobieta umarła. Zdaniem lekarzy.
Dzień przed pogrzebem rodzina zabrała ciało kobiety z miejscowej kostnicy. Następnego dnia krewni zebrali się na cmentarzu, by przed pogrzebem czuwać nad ciałem kobiet. Rozpoczęto modlitwy, gdy ku zszokowaniu rodziny, wieko trumny odskoczyło. Uznana za martwą Felicity siedziała w trumnie z szeroko otwartymi oczywa. Natychmiast zawieziono kobietę do szpitala.
Nikt nie potrafi wyjaśnić tego przypadku. Zdaniem niektórych był to cud, innym błąd lekarzy. Dodajmy, że kobieta kilkanaście godzin spędziła w kostnicy. Pani Viera dalej choruje na raka. Jak mówi: "Wrócił, do świata żywych według boskiej interwencji (...) Spotkałam dwóch mężczyzn, ubranych na biało, którzy przeprowadzili mnie przez jakieś dziwne pustkowia. (..) Błagałam Boga by pozwolił wrócić mi do moich dzieci". Jak widać, jej prośby zostały wysłuchane.
|