|
W ciele mężczyzny rosło drzewo |
|
|
|
|
Napisał Neia
|
|
Czwartek, 04 Czerwiec 2009 13:55 |
|
28-letni Rosjanin, Artiom Sidorkin skarżył się od jakiegoś czasu na silny ból w klatce piersiowej, pluł krwią, mdlał. Gdy udał się do lekarza w Lżesku, tamtejsi specjaliści zrobili mu prześwietlenie i stwierdzili, że w jednym z płuc widoczny jest guz. Jednak biopsja zweryfikowała ich podejrzenia. W płucach nie wykryto guza, ale zamiast niego znaleziono małą jodłę!
W pobranych fragmentach tkanki znajdywała się pięciocentymetrowa gałązka jodły, która została już w całości usunięta z ciała mężczyzny..
"Trzy razy mrugnąłem, bo myślałem, że mam przewidzenia. Potem wezwałem asystenta, żeby też rzucił okiem." - opowiada Władimir Kamaszew - lekarz, który był uczestnikiem tamtych wydarzeń.
"Stwierdzili, że mój kaszel nie był spowodowany przez żadną chorobę" - powiedział mężczyzna. "To igły trącały naczynia włosowate. Strasznie bolało. Ale nigdy nie czułem, żeby wewnątrz mnie znajdowało się jakieś ciało obce."
|
|
|