|
Galeria
| Reiki |
|
|
|
| Napisał Luna Gwiazda |
| Poniedziałek, 08 Czerwiec 2009 21:05 |
|
Reiki - nazwa pewnie wielu osobom przynajmniej obiła się o uszy i podstawy znacie, ale postanowiłam ten temat trochę rozwinąć. Do rzeczy:
Według tradycji treść pochodzi od Imperatora Meiji. Inni doszukują się jednak inspiracji w książce "Kenzon no Gebi" , napisanej przez dr Bizan Suzuki, opublikowanej w 1914 roku. Obie te możliwości wydaja się równie prawdopodobne. Działanie energii. Reiki jest jedną z wielu dróg, na osiągnięcie wewnętrznej harmonii. Pozwala tylko na tworzenie dobra – nie pozwala szkodzić innym. Zdarza się czasem, że miłość szkodzi osobie, do której była skierowana – gdy ta osoba boi się miłości, bo miłość kojarzy się jej z czymś nieprzyjemnym, z cierpieniem czy rozczarowaniem. Problemem też jest niezdolność ludzi do miłości bezwarunkowej. Mało kto potrafi pozytywnie myśleć o wrogach (wierzący w siłę reiki powinni w ogóle wykreślić to słowo ze swojego słownika), a jeszcze mniej osób – przesłać pozytywną energię komuś, kto nas skrzywdził. Ciężko wybaczać… Sama metoda działania energii jest w swym założeniu bardzo prosta. . Opiera się na nakładaniu rąk na chore miejsce. Tylko, że osoby znające reiki pomagają skuteczniej niż niewtajemniczeni – wiedza w jaki sposób właściwie to robić. Każdy odczuwa działanie reiki w swój indywidualny sposób, ponieważ każdy trochę inaczej odczuwa energię. Najczęściej jednak pojawia się przy terapii poczucie bezpieczeństwa i wewnętrznej harmonii. Pacjent czuje się odprężony. Czasem w jakiś sposób powracają dawne emocje, odczucia… Zaczyna się śmiać czy też płakać. Jeśli medytuje – może mieć nawet wizję. Czasem terapia popycha pacjenta do dalszego rozwoju, no do praktykowania jogi, zmiany stylu życia. W innych wypadkach zdarzają się zmiany biologiczne – jak łzawienie z oczu, większa potliwość czy krótkotrwała gorączka. Jednak te objawy świadczą tylko o usuwaniu toksyn z organizmu i ustępują najpóźniej po 2-3 dniach. Praktykujący reiki pobierają energię przez najwyższą czakrę, a potem przekazuje ją pacjentowi przez czakry znajdujące się po wewnętrznych stronach dłoni, poprzez nałożenie na określone miejsce na ciele. Zwykle jest to odczytywane jako uczucie ciepła lub zimna, czasem mrowienia, zależnie od problemu i od tego, kto te energię przekazuje. Gdy niemożliwy jest kontakt bezpośredni – energia może być przekazywana na odległość czy też za pomocą oddechu. Jest wykorzystywana do leczenia ludzi, roślin i zwierząt. Trzeba jednak pamiętać, iż nawet najwyższy mistrz jest tylko przekaźnikiem. Nie osłabia się energetycznie, ponieważ energia nie pochodzi od niego. Po dłuższej praktyce wie jednak (intuicyjnie), co pacjentowi dolega. Każdy zachowuje się trochę inaczej, ale koncentruje się na najbardziej chorych miejscach oraz na układzie hormonalnym – poprawia pracę neurotransmiterów, co ma prowadzić do homeostazy. Następnie powinien zająć się czakrami, które z gruczołami dokrewnymi są powiązane. Jak się tego nauczyć? Najlepiej wybrać się na odpowiednie seminarium. Żeby można było mówić o poznaniu reiki, trzeba przejść przez 3 stopnie inicjacji. Najpierw adept zostaje przygotowany do korzystania z tego rodzaju energii – jej pobierania i wykorzystywania na sobie i innych. Uczy się podstawowych teorii, a także technik uzdrawiania – głównie tego, w jaki sposób należy przykładać dłonie. Po inicjacji powinien nastąpić 21 dniowy okres oczyszczenia – w tym czasie moc uzdrawiania trzeba poddać kwarantannie . Ludzie mogą poczuć się osłabieni. Nie otrzymują w tym czasie żadnych wartościowych przekazów od energii. Dzieje się tak, ponieważ umysł znajduje się wtedy w stanie regresingu i pojawiają się przekazy z poprzednich wcieleń. Czasem oczyszczenie nie następuje po pierwszym stopniu – dopiero po późniejszych. Bywają też przypadki, gdy oczyszczanie trwa dłużej niż 21 dni. Druga inicjacja może nastąpić, gdy upłynie kilka miesięcy. Wtedy uczeń poznaje 3 symbole (gesty), dzięki którym może lepiej kontrolować moc. Ma to służyć nie tylko leczeniu ciała, ale też ducha. Znaki te mają za zadanie wprowadzać energię do miejsc, do których nie może ona dotrzeć w tradycyjny sposób. Pomimo tego każdy nauczyciel nie powinien rezygnować z dalszego kształcenia się i rozwoju duchowego. Są problemy zdrowotne czy psychiczne, których znaki nie rozwiążą – one tylko wzmacniają lub osłabiają procesy. Ważniejsza jest dlatego świadomość, intuicja. Ostatni stopień wtajemniczenia jest stopniem mistrzowskim. Jednak termin ten –tutaj nie oznacza tyle mistrza duchowego, co raczej po prostu nauczyciela. Wynika to z faktu, iż nie jest to forma kultu, ani żadna religia. Mistrz tylko przekazuje wiedzę. Jak dużo – to zależy tylko zaangażowania od ucznia i jego chęci do nauki. Na ostatnim stopniu poznaje się dalsze symbole, pozwalające zainicjować reiki w innych, a jednocześnie poszerzające działanie energii. Obecnie istnieje wiele systemów, różniących się od pierwotnego, w zależności od prowadzącego seminarium. Dlatego niekiedy wykorzystuje się też masaż, terapię kamieniami, chromatoterapię czy inne – wszystkie mające za zadanie poprawę staniu zdrowia pacjenta. Czasem też wprowadza się dodatkowe symbole. Jednak zazwyczaj zaleca się osiągnięcie przynajmniej drugiego stopnia inicjacji zanim zacznie się praktyki na innych. Pierwszy jest uważany raczej tylko za wstęp, służący raczej uporządkowaniu własnej energii i nauczeniu się, jak ją wykorzystywać. Przed rozpoczęciem terapii mistrz powinien też zadbać o czystość, higienę i wygodny strój. Skoncentrować się, pamiętać o swobodnym oddechu – takich zaleceń jest dużo, szczegółowo można je poznać od nauczyciela reiki. Co na to współczesna nauka? Istnienie reiki jako energii jest dyskusyjne jak istnienie duszy, duchów, pozostałych zjawisk nadprzyrodzonych. Reiki czasem jest jednak uważane za rodzaj medycyny niekonwencjonalnej i stanowi rodzaj pseudonauki. Korzystne efekty, które daje ta terapia, są przypisywane efektowi placebo. Potwierdza to eksperyment przeprowadzony w Instytucie Nauk Neurologicznych w Glasgow. Polegał on na tym, że ochotników podzielono na trzy grupy. Pierwszą poddano 30- minutowym zabiegom reiki, drugą – placebo, które te zabiegi przypominało, a trzecia miała tylko leżeć bez ruchu. Przypadki lepszego samopoczucia zanotowano w pierwszych dwóch grupach (jednak była znacząca różnica – lepiej się czuła grupa poddana reiki). Inne badania zostały przeprowadzone przez Kärin Olson i miały na celu sprawdzenie, jaki jest wpływ uzdrawiania na odczuwanie bólu, przy jednoczesnym podawaniu środków przeciwbólowych. Nie stwierdzono związku, między ilością podanego leku a zmniejszeniem bólu, natomiast wielu osobom po reiki stan się poprawił. Mimo wszystko zaleca się jednoczesne pozostanie przy medycynie konwencjonalnej – wtedy można osiągnąć najlepsze efekty, zwłaszcza, że w obecnym społeczeństwie konsumpcyjnym medycyna niekonwencjonalna staje się często kolejnym sposobem na zarobek, przyciągając często osoby nieodpowiednie. Ile to razy słyszy się o „uzdrowicielach”? Niektórzy manipulują uczniami dla własnych korzyści Dochodzi też do rozwarstwień w reiki tradycyjnym. Nikt z tym nie walczy, bo reiki głosi przecież też bezinteresowną miłość do świata. Tradycyjnie uczeń powinien być inicjowany tylko przez mistrza, który powinien jednak znajdować się na wysokim poziomie rozwoju duchowego. Jednak np. w Australii wiele osób liczy na samoinicjację, jaka spotkała Usui. Jest to oczywiście możliwe, najczęściej gdy ktoś był już uzdrowicielem w poprzednich wcieleniach. Często mimo to korzysta się ze wskazówek opiekunów duchowych. Ważną rolę odgrywa też medytacja. Zen-Reiki Oprócz typowego Usui-Reiki wyróżnia się między innymi Zen-Reiki, w którym nie ma zróżnicowania na stopnie wtajemniczenia. Wywodzi się z buddyzmu, z Tybetu przez pokolenia dotarło do Japonii, a stamtąd rozprzestrzeniło się na cały świat. Nie trzeba też za nie płacić. Od początku pracuje się z symbolem Dai-Komio i jest to znak mistrzowski, najsilniejsza mantra świata. ![]() Dla Zen-Reiki mantra ta jest sercem reiki, łączy nas z naszym boskim źródłem, uspokaja nasze serca, czyni wolnym. Symbol ten działa niezależnie od posiadanego stopnia, wystarczy zaufać tej sile. Można wykorzystać tylko mantrę lub połączyć z symbolem. Trzeba skoncentrować się na sobie i czakrze serca, a następnie wymówić w myślach przynajmniej 9 razy ( Dai-Koh-Mie-Oh). I następnego dnia powtórzyć. Powinno się zauważyć zmiany w ciele, które mogą się objawiać jako ciepło czy ciarki. Wszystkie inne symbole pomagają tylko przy określonych aspektach i nie są konieczne. Np. dzięki Hon Sha Ze Sho Nen można się połączyć z innymi żywymi istotami, a Sei He Ki służy emocjonalnemu uleczeniu i wyzbyciu się negatywnych uczuć. Jest tu duża dowolność, pozostawiona praktykującemu. Inicjację można nawet przeprowadzić wzajemnie z partnerem, nie zależnie od tego, czy się posiada już jakiś stopień. Zasada działania energii jest jednak podobna lecz oczywiście nie należy na początku oczekiwać cudów, tylko pracować i ufać tej sile. Każdy może się tego nauczyć, chociaż ludzie mają różne potencjały. W opracowaniu korzystałam z głównie z licznych stron internetowych, oto kilka z nich: http://reikivi.strona.pl/ http://www.cudownyportal.pl/index.php http://www.reiki.org.pl/ http://pl.wikipedia.org/wiki/Reiki http://www.zen-reiki.de/ |






