Home UFO Religijne traktowanie o UFO

Galeria

Reklama
Religijne traktowanie o UFO PDF Drukuj Email
Napisał Makbet   
Środa, 03 Czerwiec 2009 14:02

"Małe, zielone ludziki mogą szokować ludzi świeckich. Jednak Kościół katolicki przywitałby ich jak braci.
Takie wyjaśnienia przedstawił Gabriel Funes, główny astronom Watykanu oraz doradca naukowy papieża w swoim artykule opublikowanym niedawno w L'Osservatore Romano” Konkluzje Funesa mogły by co najmniej zaskoczyć niewierzących. Czyż nie jest to przypadkiem ten sam kościół który uwięził Galileusza za twierdzenie iż Ziemia obraca się wokół słońca i czyż to nie ten sam kościół, który stawia nas na pierwszym miejscu przed Bogiem, a nie jakieś tam zielone maszkary, jako tych którzy stworzeni zostali na jego podobieństwo.


Tak rzeczywiście teoria kosmitów była by niezwykle frustrująca dla wierzących. J. Tarter dyrektor programu SETI mającego na celu odkrycie życia po za naszą planetą, napisała kiedyś oświadczenie. W którym mowa jest o tym że „Odkrycie życia na innych planetach było by sprzeczne z religią, mało tego obaliło by jakiekolwiek dowody na to iż On istnieję”. Jednak takie przewidywania powstają zazwyczaj poza kręgiem chrześcijańskim w jego kręgu, teolodzy cały czas dyskutują o możliwościach kontaktów z obcymi. Jeśli ludzie szczerzę wierzą w Boga i anioły, nie trzeba wielkiego przeskoku wiary i poglądów, aby uwierzyć w istnienie istot pozaziemskich.


Skoro Bóg stworzył wszechświat, musiał też stworzyć i kosmitów, a więc wiara nie załamała by się kompletnie. Uległa by zmiana w Kościele katolickim tak samo jak w przypadku Kopernika. Po zamieszczeniu nowych doktryn wygłaszanych do wiernych kosmici zostali by przywitani z szeroko rozwartymi ramionami, nie koniecznie niosącymi biblię.                                                                                                                              

  „Podstawowe pytanie brzmi następująco: czy religia przetrwa ten kontakt?" mówi główny historyk NASA Steven J. Dick, autor książki The Biological Universe. "Religia nie odeszła do lamusa po teorii Kopernika ani po teorii Darwina. W tych wypadkach uległy małe zmiany i sprostowania, tak samo będzie i w przypadku kontaktu z obcymi- mówi Dick.
Główną zagadką w kontekście kosmitów a kościoła jest przybycie na ziemie Jezusa Chrystusa w postaci wysłannika/syna Bożego mającego zbawić „rasę” ludzką.


"To byłoby nadal prawdziwe - jednak jeśli istnieją inne rasy i inteligencje, jakie jest wobec tego znaczenie tej wizyty dla naszej rasy w tamtym czasie?" – zapytuje nas watykański astronom Guy Consolmagno, który w 2005 napisał broszurę Intelligent Life in the Universe?


Istnieję wiele hipotez mówiących o zbawieniu, według jednych Jezus zbawiając nas, zbawił także wszystkie inteligentne istoty we wszechświecie. Według innej natomiast zbawienie nastąpiło też u innych istot we wszechświecie, gdzie Jezus przyjmował różne formy.  


"Jezus jest ludzki tak jak my, zatem można pewnie znaleźć Jezusa specyficznego dla kosmitów", twierdzi profesor Pacyficznego Luterańskiego Seminarium Teologicznego Ted Peters.


Jednak Peters i inni sugerują iż kosmici nie musieli pogrążyć się w grzechu, żyjąc w miłości do bliźniego i rozwijając swoją cywilizacje, nie potrzebując Jezusa. W takim wypadku misjonarze boscy nie musieli by „ich” nawracać.
"Czy grzech byłby pojmowany na innej planecie tak samo jak tutaj? Czy w ogóle istniałby grzech, czy może Bóg byłby obecny wśród istot tego gatunku w zupełnie inny sposób?", pyta Richard Randolph, etyk z Uniwersytetu Kansas City.
Powyższe wypowiedzi, mówią nam iż istoty przybyłe na naszą planetę w razie kontaktu, nie muszą być do nas zupełnie podobni. I tu nasuwa się kolejno pytanie: więc co to znaczy według biblii być stworzonym na kształt Boga???
Wielu astrologów odnosi się do tego iż obraz Boga jest zakorzeniony w naszej warstwie duchowej, a wygląd zewnętrzny nie ma z tym nic wspólnego, jednak nie wszyscy są co do tego zgodni.


"Jeśli kosmici istnieją, Biblia nie precyzuje czy byli stworzeni na jego podobieństwo", mówi Mark Conn, pastor Kościoła baptystów Noble Hill w Springfield, Missouri. "Bóg stworzył wiele innych inteligentnych istot na tej planecie, i nie zostały one stworzone na Jego podobieństwo".


Niedawno kościół Conna zebrał się aby omówić kwestie kontaktu i życie na innych planetach – „ jeśli są, to są i nie wiele to zmienia”.


Inaczej niż Peters, Conn sugeruję iż praca misjonarska nie musi być milę odebrana przez naszych „gości z odległych planet” zakładając iż są oni od nas o wiele bardziej rozwinięci technologicznie – jak zwykło się przypuszczać- mogą oni żyć w swojej wysoko rozwiniętej cywilizacji, nie uznając Boga czy też i religii.


„Być może powiedzą, że dawniej potrzebowali religii, ale wyrośli z tego. Niektórzy ludzie twierdzą, że byłby to ogromny cios dla religii, ponieważ jeśli zaawansowana cywilizacja jej nie potrzebuje, dlaczego my mielibyśmy?", powiedział Douglas Vakoch, szef działu redakcji wiadomości międzygwiezdnej w SETI.


"Ja się jednak z tym nie zgadzam. Myślę, że religia spełnia bardzo ludzkie potrzeby, zatem skoro istoty pozaziemskie nie będą w stanie zapewnić jej zamiennika, nie sądzę, aby religia miała odejść", kontynuował. "A jeśli nawet istnieją niewiarygodnie zaawansowane cywilizacje z wiarą w Boga, nie sądzę żeby Richard Dawkins się nawrócił".


No cóż gdy w XVII wieku okazało się iż chronologia Chin jest dłuższa od chronologii Genesis, teolodzy ogłosili iż Chin Fu-Si był po prostu Adamem… Musimy się pogodzić z tym, ze kościół zawsze będzie zaparcie opierał się zmianą obstając przy swoich racjach i będzie skłonny przewróć dotychczasową religię „ do góry nogami” tylko po to by nadal utrzymać nas przy wierzę w Boga.

W artykule zamieściłem niektóre cytaty z podobnego tematu znajdującego się na forum paranormalne.pl